Autor |
Wiadomość |
Ania |
Wysłany: Pią 14:03, 15 Sie 2008 Temat postu: |
|
Wiem, wiem, dawno temu i nieprawda, ale mnie nie było dużo czasu i nadrabiam zaległości xD
Nie oglądałam(cholera, nie było w Gdyni PSE), ALE już sikałam ze szczęścia jak pokonał Nadala xD A potem przegrał z Murray'em...no niech by go, cholera, szlag trafił.To jest sport, wiadomo, ale w ogóle się tego nie spodziewałam.Jakiś kompleks na punkcie Andy'ego zaraz powstanie....... |
|
 |
Mes |
Wysłany: Pon 14:19, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
A ja jestem dumna z Novaka - przede wszystkim pokonał w tym turnieju siebie. Przyjechał przecież do Cincinnati przegrany, w pierwszym meczu męczył się z Bolellim, a jednak doszedł do finału, pokonał Nadala. Brawo, młody
Jeszcze się wyreguluje i na IO powinno być dobrze. |
|
 |
Monia |
Wysłany: Pon 13:05, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
Właśnie ilość podwójnych błędów dla mnie była też zadziwiająca. AŻ 6! Novak słynący z silnej psychiki i dobrego drugiego serwisu, w końcówce wymięka i trach! podwójny
Po przełamaniu na 2-1 dla Novaka też robi dwa podwójne 0-30 i przełamanie powrotne dla Murray'a gotowe.
Po meczu:
Cytat: | "It's different when you play against an opponent who plays a similar game with you."
"He was making me hit a lot unforced errors. It's a fast court, but Nadal plays high balls which are suitable to my forehand. But he was playing a lot of slice and changing pace to my forehand. I just lost the rhythm.
"Well, overall, I wasn't really happy with the way I played today. I could have played better. I had some chances." |
Tak, tak, ja też wiem, że mogłeś zagrać lepiej ale nie zagrałeś
Teraz mało czasu przed Igrzyskami by coś poprawić ale by poukładać sobie grę w głowie chyba wystarczająco :p
Nam pozostaje trzymać kciuki, modlić się i wierzyć, że będzie lepiej  |
|
 |
Monique |
Wysłany: Pon 12:31, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
Ja nie mam pojęcia o co chodziło z tą kontuzją.
Wydaje mi się również, że Novak po części przegrał ten mecz w sferze psychicznej. Pod koniec już, nie wytrzymał i oddał punkty dwoma podwójnymi błędami w tiebreaku. !
Możliwe też po zwycięstwie nad Nadalem, poczuł się zbyt pewnie, a to go zgubiło. Bo jak sama napisałaś, emocje były tylko gdy przegrywał. No ale nie wiem, nie widziałam meczu, samą końcówkę tyko. |
|
 |
Monia |
Wysłany: Pon 12:00, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
O besss kitu Novak
Po pierwsze: PSE dał ciała, że nie pokazywał meczu na żywo tylko boks i piłkę nożną. Myśłałam ze jak skończy się mecz ligi rosyjskiej to oni hop na kort i będzie live (minęło w tym czasie jakieś 5 gemów, to nie tak dużo) ale oni wyskoczyli z KO TV Classics i dupa... Emocjonowałam się cyferkami na live scoringu jednocześnie oglądając początek spotkania
Po drugie:Novak sprawiał wrażenie jakby mu nie zależało na wygranej (przynajmniej tak mi się wydawało) Żadnych emocji nie okazywał tzn. okazywał ale te negatywne jak mu coś nie wychodziło. Natomiast Murray był mega-zmotywowany, zaciskał pięści, pokrzykiwał.
Zadowolił się tym, ze pokonał Nadala a finał mu wisiał. W środku na pewno chciał wygrać ale nie uzewnętrzniał tego bym mogła jako kibic mieć jakąś nadzieję, że się zerwie do walki.
Po trzecie: Błędy! Chyba ponad 30 punktów oddał Novak za darmo Szkotowi.
Po czwarte: Brawo Murray! Wczoraj pokazał że jest już dojrzałym tenisistą i tylko kontuzje w tamtym sezonie nie pozwoliły mu rozwinąć skrzydeł. Świetna defensywa, serwis, inteligentna gra.
A po piąte: Trzymaj się Novak!
To że został pokonany w swoim królestwie kortów twardych to nic nie znaczy. Docelowe jest US Open i IO. Z formą nie jest źle tylko brak jest regularności w grze. Wystarczy ograniczyć liczbę błędów dbać o zdrowie i będzie ok
Mam jeszcze pytanie:
Oglądała któraś z Was mecz od deski do deski? Co się stało? Jakaś kontuzja? Bo komentator mówił o złym stanięciu a i Novak jak pod koniec został solidnie przegoniony to utykał  |
|
 |
Kajtek |
Wysłany: Pon 0:16, 04 Sie 2008 Temat postu: |
|
No i wasz Djoko niestety przegrał mecz z Murrayem! Novak w porównaniu z meczem wczorajszym grał gorzej... wczoraj wzniósł się na wyżyny dzisiaj z nich spadał... cóż więcej można powiedzieć... mecz mnie jakoś dzisiaj nie zachwycił, już wczoraj mi sie bardziej podobał i to nie z tego wzgledu ze grał Rafa tylko ze wzgledu na gre Djokovica... hmm... no cóż może następnym razem sie uda teraz jest sezon na hardzie wiec Djoko będzie sie liczył w zawodach ! tylko niech go nie złapie jakaś kontuzja!  |
|
 |
Monique |
Wysłany: Nie 22:41, 03 Sie 2008 Temat postu: |
|
No i masz Nie lubię Murray'a. |
|
 |
Kajtek |
Wysłany: Nie 11:19, 03 Sie 2008 Temat postu: |
|
ja wiedziałam ze to bedzie ciezki mecz ale nie spodziewałam sie ze az tak ciezki! pierwszy set - pogrom! Rafa nie miał nic do powiedzenia! Novakowi wszystko wchodziło w kort, miał cudowne zagrania! A biedny Rafa musiał biegać tam i z powrotem! Drugi set leszy w wykonaniu Rafy ale... i tak dał sie przełamać... po przełamaniu wiedziałam kto znajdzie sie w finale szkoda ze nie Rafa , ale wielkie Brava dla Novaka bo zagrał fantastyczny mecz heh ale i tak nie zmienia to faktu ze od 18 sierpnia Rafa bedzie No 1  |
|
 |
Monique |
Wysłany: Nie 10:57, 03 Sie 2008 Temat postu: |
|
No ja muszę posypać głowę popiołem i przyznać, że w życiu bym się tego nie spodziewała Na usprawiedliwienie moge powiedzieć jedynie, że Rafie wyszły już te mecze grane 2 tygodnie pod rząd i zmęczenie dało o sobie znać, czego nie wziełam pod uwagę.
Ale i również nie doceniałam Novaka, a przecież to gracz, który już nie raz otworzył oczy niedowiarkom.
No to w finale rewanż za Toronto i kolejny Mastersik na koncie  |
|
 |
Monia |
Wysłany: Nie 10:30, 03 Sie 2008 Temat postu: |
|
Novak! Przywracasz mi wiarę!
Nie będzie żadnych analiz bo jestem jeszcze w takiej euforii, że nie napiszę nic konstruktywnego Genialny mecz ze strony Novaka. W pierwszym secie to była masakra na Rafie. Jak zobaczyłam tego pierwszego gema to już wiedziałam, że będzie agresywnie. Imponowało mi także jak Nole kilka razy wdał się w ostrą wymianę z Nadalem i o dziwo je wygrywał.
Cytat: | Novak aby wygrać musi:
-trzymać za wszelką cenę swój serwis
-nie chodzić często do siatki do Rafa to mistrz passing-shotów
-nie robić prostych błędów
-grać agresywnie i nie dać sobie narzucić stylu gry przeciwnika |
Każdy punkt został spełniony No może błędów było za dużo w 2 secie ale za zwycięstwo, wybaczam
Kurczę, na Andy'ego nie mam pomysłu Więc niech Nole zagra tak jak wczoraj a nie jak tydzień temu w Toronto  |
|
 |
Mes |
Wysłany: Nie 8:41, 03 Sie 2008 Temat postu: |
|
tak, tak, tak! Kochany Nole  |
|
 |
Menka |
Wysłany: Nie 6:38, 03 Sie 2008 Temat postu: |
|
jest, jest! 6/1 7/5!
powrócił nasz Djokovic! 
chyba Nole mimo tej niepewnej gry ma sposób na Rafe podczas gry na hard. |
|
 |
Wisełka |
Wysłany: Nie 1:46, 03 Sie 2008 Temat postu: |
|
Monique napisał: | No brawo Nole, ale z Nadalem to najwyżej doprowadzisz do tiebreaków Vamos w takiej formie, jest nie pokonany. Jedyne co go może zatrzymać to kontuzja. |
pFFF.
Novak w finale!  |
|
 |
Kajtek |
Wysłany: Sob 21:42, 02 Sie 2008 Temat postu: |
|
mestarii ! ja tez Cie podziwiam za taką wiarę bo jakby to był inny zawodnik to jeszcze jakiś cien szansy na przegranie z takiego wyniku moznaby było uzać za możliwy ale z Rafą ... mało prawdopodobne...  |
|
 |
Monique |
Wysłany: Sob 16:14, 02 Sie 2008 Temat postu: |
|
Podziwiam Cię za taką wiarę mestari, naprawdę  |
|
 |